Mobilegeddon? Nie, ale wyniki się zmieniły [dużo twardych danych]

12 maja pracownicy firmy Google oficjalnie potwierdzili aktualizację związaną z mobilnymi wynikami wyszukiwania. Jeszcze miesiąc temu zapowiadaliśmy, że to prawdopodobnie tylko próba motywowania webmasterów do wsparcia użytkowników mobilnych – bez żadnych poważnych konsekwencji dla witryn, które do tego nie dostosują się. Czy możemy to potwierdzić po blisko dwóch tygodniach od wdrożenia aktualizacji?

Krótki powrót do przeszłości. Jedna z naszych stron dostosowana do mobilnych użytkowników tak zareagowała na słynny Mobilegeddon z kwietnia 2015:

W wyniku zeszłorocznej aktualizacji nastąpił wzrost mobilnego ruchu z wyszukiwarki wyższy o 6 punktów procentowych od ogólnego wzrostu widoczności.

Natomiast w wyniku tegorocznej:

Ta sama strona… zanotowała wzrost o 3,5 punkta procentowego mniej mimo dostosowania zgodnego z narzędziem Google:

Inne przykłady spadków mobilnych stron

To nie jedyny paradoksalny przypadek stron dostosowanych do użytkowników mobilnych, które straciły w ostatnich dwóch tygodniach:




Ciężko je wytłumaczyć niewystarczającą mobilnością skoro sama firma Google w swoich narzędziach klasyfikuje te strony jako prawidłowe. Czy w grę zaczął wchodzić czynnik szybkości? Porównaliśmy powyższe strony i inne które zyskały – brakuje korelacji zarówno z szybkością ładowania jak i punktami w Page Speed Insights. Najprawdopodobniejsza pozostaje opcja niecelowego obniżenia pozycji – powyższe strony zostały wyprzedzone przez inną mobilną konkurencję, która dostała aktualizacyjnego boosta.

Przykłady mobilnych stron które wzrosły



Szczególnie w pierwszym przypadku widać bardzo wyraźny wzrost, który zasługuje na angielski rzeczownik „boost”.

Przykłady niemobilnych które spadły

Nie mogło zabraknąć oczywistych spadków witryn, które jeszcze nie są dostosowane do użytkowników mobilnych:


(W drugim przypadku wzrost sesji mobilnych jest ponad dwukrotnie niższy niż desktopowych.)

Ruchy w wynikach wyszukiwania…

…można podsumować francuskim Égalité. Do mobilnego tortu zostało dopuszczonych więcej stron, stąd na wielu odnotowano małe spadki, a na niektórych istotne wzrosty mobilnej widoczności. Zgodnie ze słowami pracowników Google, ocena mobilności jest zero-jedynkowa, więc raczej nie mamy do czynienia z układaniem wyników według bardziej i mniej mobilnych. Zamiast tego, wyniki mobilne są powoli monopolizowane przez etykietę „na smartfony” i w wielu branżach wersja mobilna staje się nawet nie tyle plusem co zwykłym obowiązkiem.

Zalinkowane źródła: Searchengineland.com, Search.google.com. Źródła grafik: Noblestudios.com, Google Analytics.

Skomentuj

Twój email nie zostanie upubliczniony. Wymagane pola zostały oznaczone *
Możesz używać następujących tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>